Muzyka generowana przez sztuczną inteligencję coraz mocniej zaznacza swoją obecność w serwisach streamingowych. Deezer zapowiada więc kolejne rozwiązanie, które pozwoli słuchaczom samodzielnie decydować, czy chcą natrafiać na takie nagrania podczas wyszukiwania muzyki. Nowa opcja ma zostać udostępniona na całym świecie przed końcem 2026 roku.

Jeden przełącznik, większa kontrola nad wynikami wyszukiwania

Deezer zapowiedział funkcję, dzięki której użytkownicy będą mogli wykluczyć z wyników wyszukiwania utwory i albumy w całości wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Filtr obejmie również profile artystów powiązanych z takimi materiałami. Jego działanie będzie można w każdej chwili włączyć lub wyłączyć, zależnie od własnych preferencji.

Nowe rozwiązanie rozszerzy dotychczasową strategię platformy. Deezer już wcześniej identyfikował nagrania stworzone w całości przez AI, oznaczał odpowiednie albumy i wyłączał wykryte utwory z rekomendacji algorytmicznych oraz playlist redakcyjnych. Zapowiadany filtr ma dać słuchaczom większą kontrolę także nad tym, co odnajdują za pomocą wyszukiwarki.

Warto podkreślić, że funkcja będzie dotyczyć muzyki w pełni wygenerowanej przez AI, a nie każdego utworu, przy którego tworzeniu wykorzystano narzędzia oparte na sztucznej inteligencji. To istotne rozróżnienie, ponieważ technologia może wspierać również pracę ludzkich twórców, nie zastępując ich w całym procesie komponowania i produkcji.

Miliony syntetycznych nagrań i problem nieuczciwych odtworzeń

Skala zjawiska jest jednym z powodów, dla których Deezer rozwija własne narzędzia wykrywania treści generowanych przez AI. Według danych opublikowanych przez platformę w październiku 2026 roku serwis otrzymuje około 90 tys. takich utworów dziennie. W okresach największej aktywności odpowiadają one za ponad połowę wszystkich nowych nagrań trafiających na platformę.

Od stycznia 2025 roku do sierpnia 2026 roku Deezer wykrył ponad 42 mln utworów wygenerowanych przez AI i wykluczył je z rekomendacji. Oznaczono również ponad 14 mln albumów zawierających taką muzykę.

Istotnym problemem pozostają manipulacje odtworzeniami. Deezer wskazuje, że w 2025 roku nawet 85% odtworzeń w pełni wygenerowanych utworów AI uznano za oszukańcze. Publikowanie dużej liczby syntetycznych nagrań może bowiem służyć sztucznemu generowaniu odtworzeń i uzyskiwaniu nienależnych przychodów z tantiem. Platforma deklaruje, że wykryte nieprawidłowe odtworzenia są wyłączane z rozliczeń tantiem.

Za wprowadzeniem filtru przemawia również zainteresowanie samych odbiorców. Badanie Deezer i Ipsos z listopada 2025 roku wykazało, że 45% użytkowników serwisów streamingowych chciałoby móc odfiltrować muzykę w całości wygenerowaną przez AI. Nowa funkcja ma więc odpowiadać zarówno na wyzwania stojące przed branżą muzyczną, jak i na oczekiwania części słuchaczy.

Czy inne platformy pójdą podobną drogą?

Deezer rozwija rozwiązania, które mają zwiększać przejrzystość pochodzenia muzyki i ograniczać nadużycia związane z jej dystrybucją. Możliwość ukrywania syntetycznych nagrań w wyszukiwarce stanowi kolejny krok w tym kierunku. Jednocześnie nie oznacza całkowitego usunięcia muzyki stworzonej przez AI z serwisu. Decyzja o jej wyświetlaniu będzie należała do użytkownika.

W przypadku innych platform działania koncentrują się między innymi na wykrywaniu spamu, ochronie przed podszywaniem się pod wykonawców i ograniczaniu manipulacji odtworzeniami. Rozwój narzędzi generatywnych sprawia, że serwisy streamingowe muszą coraz uważniej podchodzić do kwestii autorstwa, oznaczania treści i uczciwego wynagradzania twórców.

Zapowiadany przez Deezer filtr może stać się ważnym przykładem oddania słuchaczom większego wpływu na sposób odkrywania muzyki. Globalne wdrożenie funkcji zaplanowano przed końcem 2026 roku. Pozostaje obserwować, czy podobne rozwiązania pojawią się również w innych serwisach i czy staną się nowym standardem streamingu.

Udostępnij
Go top